EpicWEB.pl

webdesign, programowanie, phat lewt!

Ostatni projekt

ddrpl.com

Ostatnie wiadomości

DRM, czyli dlaczego zapewne będę kradł gry na PC.

O wspaniale działających DRM w produktach Ubisoft do tej pory tylko czytałem. Wczoraj kupiliśmy żonie Settlers 7 i już nie tylko czytam.

O co chodzi z tym DRM? Otóż, Digital Rights Management to rodzaj zabezpieczenia przed uruchamianiem nielegalnych kopii gier, który np. w tym wypadku wymaga połączenia z serwerem on-line przez cały okres grania w grę. Tak, nie tylko do rejestracji - cały czas. Chcesz zagrać? Zaloguj się na serwer. Chcesz zapisać grę? Ok, tylko dam znać serwerowi. Padło Ci łącze internetowe? Trudno - nie zapiszesz, "Wróć na pulpit lub zaloguj ponownie".

Brzmi jak fantastyczny sposób na pozbycie się piratów. Niestety, w większości przypadków oznacza to pozbycie się także tych z nas, którzy zapłacili ponieważ ... serwer autoryzacji jest przeciążony i nie odpowiada. Tak, od wczoraj nie można zalogować się na serwer. Pomijam setki megabajtów aktualizacji które musiały się wpierw pobrać, ale to już cholera przegięcie.

Podobnie sytuacja wyglądała z Assassins Creed II - po premierze serwer był tak przeciążony, że nikt nie mógł się zalogować. Nikt, poza piratami, którzy grali na zcrackowanej wersji gry. I tak przez kilka dni.

Do Settlers 7 cracka jeszcze nie ma. Settlers 7 to ostatnia gra z tego rodzaju DRM którą kupiłem.

Komentarze

1

Komentarz użytkownika moher

17 04 2010

Można to rozwiązać bez piractwa: nie kupować wcale albo kupić i crackować.

Avatar użytkownika 2

Komentarz użytkownika BTM

17 04 2010

@moher: tak średnio, bo Settlers to świetna seria, która warta była 99zł. Gdyby tylko gra działała. Niestety, jak już wspomniałem, cracka jeszcze nie ma a nie spodziewałem się tego, że serwery będą aż tak toporne - zostaje czekanie na crack i nie dawanie się nabierać w przyszłości.

3

Komentarz użytkownika torero

17 04 2010

W CDA zastanawiali się, czy wymaganie ciągłego połączenia z serwerem to skuteczny sposób na piratów, czy kolejny fail. No to się dowiedzieli.

4

Komentarz użytkownika moher

17 04 2010

Rozumiem Twoją reakcję, dlatego uciekłem ze świata współczesnych gier (DRM, gry na 3-5h, kiepska jakość) na rzecz retrogamingu.

Avatar użytkownika 5

Komentarz użytkownika BTM

17 04 2010

Oj, playtime akurat zależy od gry. Osobiście gram w Final Fantasy XIII i na liczniku mam jakieś 35h, a nie roibłem praktycznie żadnych misji pobocznych, poświęcając może z 2-3 godziny na farmienie expa ;-)

Ale tak, nowe gry na PC - głównie FPS - mają kampanie dla jednego gracza zamykającą się w 6-7 godzinach. Nie przemawia to do mnie.

6

Komentarz użytkownika moher

17 04 2010

Na XBOX360 i PS3 gry też są w większości krótkie, wyjątkami sią te nieliczne gry RPG. Muszę się pozbyć w końcu tego PS3...

Avatar użytkownika 7

Komentarz użytkownika BTM

17 04 2010

Wiesz, akurat na konsole gram tylko w RPG albo gry dla wielu graczy (Street Fightery, NFS czy inne SingStary). Uroki braku czasu na granie ;-)

PS3 nie kupiłem (jak do tej pory), bo jedyna interesująca mnie gra, która wyszła na te konsolę to wspomniany FFXIII, który wyszedł na dużo tańszego XBox360, a że na eye-candy aż tak mi nie zależy więc kupiliśmy właśnie X360.

8

Komentarz użytkownika moher

17 04 2010

Hmm, coś mi się właśnie przypomina, że ludzie marudzili na jakość grafiki w FFXIII na X360, szczególnie na animacje-przerywniki (cutscenes). Jak już się pozbędę PS3 (co nastąpi pewnie do końca miesiąca) to będę tęsknił jedynie za Valkyria Chronicles.

Avatar użytkownika 9

Komentarz użytkownika BTM

17 04 2010

True, we wstawkach FMV widać kompresję - niestety, limitacja DVD a nie Blue Ray. No ale kur.. nie przesadzajmy - sama gra na obie konsole wygląda prawie że identycznie (http://grrr.pl/2010/02/19/final-fantasy-xiii-jednak-wyglada-gorzej-na-x360/)

Rzuć okiem tutaj: PS3 i X360 - widać różnicę w kolorach (przewaga dla PS3) ale ... w X360 jest więcej detali - zwróć uwagę na "podpórki" ściany po prawej stronie babki - na PS3 są proste, na X360 zakrzywione ;-)

ANYHOW. Najlepsza imo część FF to FF6 a to coś mówi o moich oczekiwaniach do grafiki ;-)

10

Komentarz użytkownika ID+

17 04 2010

Z Battlefield Bad Company 2 sytuacja była podobna. Ale przynajmniej można było w singla zagrać.
I to nie tylko PC był zablokowany, ale konsole również. DRM Ubisoftu ssie, już EA (sic!) lepiej to rozwiązała.

Avatar użytkownika 11

Komentarz użytkownika BTM

17 04 2010

@ID+ sorry? DRM na konsole też wymagał połączenia z siecią? No to już przegięci na całego..

Avatar użytkownika 12

Komentarz użytkownika epi

17 04 2010

W sumie to nie kupiłeś tej gry, tylko ją wypożyczyłeś :) I to Ubisoft zadecyduje kiedy i jak długo będzie można grać. Imho niezbyt dobry deal.

Avatar użytkownika 13

Komentarz użytkownika pecet

17 04 2010

Kupuj gry na Steamie - problem rozwiązany, pewnie - Steam też wymaga autoryzacji gry, ale większości tylko przy włączaniu (tytuły Valve które są multi jak TF2 czy L4D1/2 też w trakcie działania to sprawdzają, ale to zrozumiałe bo i tak wymagają internetu), jak dla mnie Steam obecnie jest ideałem pod względem podejścia do konsumenta i autoryzacji gier, oczywiście niektóre tytuły dodatkowo wykorzystują tez jakieś inne porypane DRMy (pewnie twoje Settlersy ze steama by i tak były tym syfem o którym piszesz zabezpieczone), ale takich gier po prostu się nie kupuje ;)
No a jak lubisz starsze tytuły to tylko GOG.COM tam w ogóle DRMa nie ma, mało tego pozwalają na granie na wielu posiadanych komputerach w jedną kopię (proszą tylko żeby nie dawać ich kolegom ;)).
Notabene ostatnio chciałem kupić to http://store.steampowered.com/app/45730/ ale

3rd-party DRM: SecuROM™ 5 machine activation limit

no przepraszam ale czy przy takim tytule naprawdę muszą wrzucać posrane DRMy? to już jest chore, oczywiście jak wspominałem to już nie wina Steama a samego producenta/publishera, ale niesmak pozostaje, no i oczywiście nie kupiłem

Avatar użytkownika 14

Komentarz użytkownika BTM

17 04 2010

@pecet: być może i na Steam wymaga tylko do aktywacji, ale kosztuje 49.99EUR czyli jakieś 195zł, dwa razy drożej niż w Media Markt.

Ze Steam korzystam swoją drogą, bo gram w TF2 ;-)

Avatar użytkownika 15

Komentarz użytkownika pecet

17 04 2010

Zależy kiedy BTM -- faktycznie zwykle się nie opłaca, ale jak jest jakieś promo to warto, sam kupiłem GTA4 chyba za dyszkę w święta ;)

16

Komentarz użytkownika moher

17 04 2010

@pecet: GOG to świetna sprawa, fajne gry, zdroworozsądkowe zasady i dobry support. Szkoda, że nie ma sklepu z romami (nie chodzi o cyganów) dla starych konsol/automatów.

Avatar użytkownika 17

Komentarz użytkownika BTM

17 04 2010

No ja samego TF2 kupiłem też za 7EUR chyba. Natomiast akurat na S7 nie było promocji ;-)

Avatar użytkownika 18

Komentarz użytkownika Barry

17 04 2010

Co do czasu gry, to odrobinę ta tendencja spadkowa mnie przestała martwić, gdy na II roku 12h Psychonautów zajęło mi mniej więcej tyle czasu w dniach, co 35h Golden Suna w gimnazjum ;]

19

Komentarz użytkownika mareviq

17 04 2010

@moher: czemu nie ma sklepu z romami dla konsol od Nintendo to chyba nie jest żadna tajemnica. Nie wiem jak by to przeszło w wypadku romów z pozostałych systemów (Neo-Geo miało pokaźną kolekcję dobrych gier), całość wymagałaby znalezienia dobrego emulatora, zintegrowania romów z tym emulatorem - DOSBox jest właściwie niewidoczny dla użytkownika, a tu doszedłby problem mapowania klawiszy, itd.
Przypuszczam jednak że największy opór byłby u właścicieli praw do danych gier. Ale skoro GOG wypalił to może i to jest możliwe.

Avatar użytkownika 20

Komentarz użytkownika Refresh

17 04 2010

Wiesz, akurat na konsole gram tylko w RPG albo gry dla wielu graczy (Street Fightery, NFS czy inne SingStary). Uroki braku czasu na granie ;-)

bo w konsolowkach konwentowych wiele wiecej sie nie zobaczy :P

Avatar użytkownika 21

Komentarz użytkownika BTM

18 04 2010

@pecet: epic fail, okazuje się, że wersja ze Steam też ma DRM i wymaga połączenia z serwerem autoryzacji Ubisoftu ;]

Na szczęście udało się już połączyć i zarejestrować grę - a w ciągu gry połączenie dzisiaj padło tylko z 4-5 razy ;]

22

Komentarz użytkownika Jurek

26 04 2010

Sam pisałem jakiś czas temu właśnie o tym DRMie i więcej z niego szkód niż pożytku. W zeszłym tygodniu zabezpieczenie padło już całkowicie i już jest np. dostępny ACII

Avatar użytkownika 23

Komentarz użytkownika BTM

26 04 2010

Tak, podobno Skid Row wydał patch całkowicie usuwający DRM z binarki do Assassins Cread II - czekam na podobny dla Settlersów - jednak patrząc na częstotliwość wydawania nowych patchy może to potrwać ;)

24

Komentarz użytkownika Jurek

26 04 2010

Ale niby mają na to jakiś "patent":P Tak czytałem ostatnio na GameCornerze

Avatar użytkownika 25

Komentarz użytkownika Marsjanin

04 05 2010

Propozycja:

Telefon na helpdesk, zażądanie potwierdzenia (nagraj) przeciążenia serwera wraz z konsekwencjami dla Ciebie, potem pisemne żądanie zwrotu kasy za grę, która z ich i tylko ich winy (masz nagrane potwierdzenie) nie działa (nie działała), włączając „straszenie” sądem.

Oleją Ciebie? Cóż. Pięćdziesiątego z kolei już nie oleją, a jak któryś user się wkurzy i pójdzie do sądu, to precedensowa sprawa zapewne zmieni spojrzenie wydawców na DRM, którzy najzwyczajniej przestaną mieć chęci do wydawania w Polsce gier na takich zasadach DRM.

Avatar użytkownika 26

Komentarz użytkownika BTM

04 05 2010

Nie działa to w ten sposób. W stanach można zrobić im class-action-lawsuit kiedy grupa klientów dotkniętych problemem wspólnie występuje przeciwko pozwanemu. Niestety, w licencji zapisane jest, że wydawca nie odpowiada za problemy z dostępem do usługi.

Avatar użytkownika 27

Komentarz użytkownika Marsjanin

04 05 2010

Wiesz, ja mogę pójść do restauracji, i jeśli każą mi zdjąć płaszcz i odwiesić go do szatni, to jak zjem a płaszcza już nie będzie, to mimo napisu „za garderobę szatniarz nie odpowiada” mam na bank wygraną sprawę w sądzie, bo taki zapis jest niezgodny z prawem.

Taka licencja podejrzewam, że również. Bo zależy co się sprzedaje. Jeśli grę z opcją logowania w sieci, to może tak być. Jeśli sprzedaje się grę wymagającą logowania na serwer, to jakby sprzedaje się i „kawałek” tego serwera, więc jeśli ten nie działa (jak należy), to jest to słuszny powód do reklamacji.

Avatar użytkownika 28

Komentarz użytkownika BTM

04 05 2010

"Podejrzewam' jest tu słowem kluczowym. Nie mam pewności jak to działa - trzeba by UOKiK zapytać. Poza tym tu jest jeszcze problem taki, że firma nie ma zapewne formy prawnej w Polsce więc musiałbyś pozywać firmę ze stanów.

Avatar użytkownika 29

Komentarz użytkownika Marsjanin

04 05 2010

Wydawca nie ma formy prawnej?! To firmy ze stanów mogą SAME wydawać w Polsce różne rzeczy?

Avatar użytkownika 30

Komentarz użytkownika BTM

04 05 2010

Nie ma formy prawnej w Polsce - nie musi mieć - wystarczy firma, która będzie zajmować się dystrybucją - w tym wypadku wychodzi na to, że Ubisoft PL. Podkreślam raz jeszcze - są to moje domysły i przypuszczenia, nie wiem jak ma się do tego prawo - jeżeli bardzo Ci zależy możesz skontaktować się z UOKiK w celu wydania ekspertyzy.

Avatar użytkownika 31

Komentarz użytkownika Marsjanin

04 05 2010

UOKiK nie ruszy zadu o ile mi się nie dzieje krzywda, ergo dla zaspokojenia mojej ciekawości – przerabiałem z miejskim rzecznikiem praw konsumenta. Ja z punktu widzenia usera nie widzę różnicy między „wydawcą” a „firmą zajmującą się dystrybucją”. Od tego są oficjalni pośrednicy, żeby tą samą drogą dochodzić swoich praw.

Avatar użytkownika 32

Komentarz użytkownika BTM

04 05 2010

Eh, być może - tym niemniej obawiam się, że nawet w przypadku kiedy serwer nie będzie dostępny przez kilka tylko godzin czy dni sądy odrzucą wszelkie pozwy powołując się na znikomą szkodliwość czy inny bezsens. Poza tym zawsze argumentować można, że serwer był niedostępny z powodów czynników niezależnych od operatora (atak typu DoS na serwer, tak było chyba w przypadku ACII).

Avatar użytkownika 33

Komentarz użytkownika Marsjanin

04 05 2010

BTM, wyobrażasz sobie, że gmail jest płatny (bo takie są standardy), i nagle nie działa? I głupio się DDoSami tłumaczą przed sądem, NIE ZWRACAJĄC wkurzonym klientom kasy za konto pocztowe?

Avatar użytkownika 34

Komentarz użytkownika BTM

04 05 2010

Marsjanin, jak już mówiłem IANAL (I Am Not An Lawyer) więc nie wiem jakimi mega EULA są obłożone obie usługi. Nie wiem czym się głupio tłumaczyć - jak bym miał nagle komuś zapłacić odszkodowanie oscylujące w granicach pierdyliarda dolarów to bym się nawet tłumaczył flarami słonecznymi.

Zostaw komentarz